Kochani, dostałam taką oto wiadomość: "ŻEGNAM .... Mam nadzieję, że przygarniesz ... adoptujesz ... jakieś dziecko bez mózgu np."
Tak, ośmielam się być za życiem. Nie rozumiem jak można chcieć mordować własne i cudze dzieci. To są bezbronne dziewczynki i chłopcy. Kto ich ochroni jak nie własna matka, własny ojciec, własna rodzina, własny naród?
Ponad 8 lat temu urodziłam Córeczkę, która nie miała szans na przeżycie. Miała nieuleczalną wadę nerek - wielotorbielowatość. Zmarła 4 godziny i 20 minut po porodzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz